A jaka jest prawda o pochodzeniu pereł?

Mimo to ustawy tej ogólnie nie przestrzegano, zamiłowanie do zbytku, szczególnie do ukochanych pereł, okazało się silniejsze niż wszelkie zakazy i ustawy. Zawsze jednak tam, gdzie nie pomagają prawa, można się odnieść do sił nadprzyrodzonych, najlepiej astralnych. Astrologowie rzymscy szybciej uporali się z tym problemem niż bardzo uczeni autorzy praw przeciwko zbytkowi, choćby w osobie Katona Starszego, czy dzielnego Juliusza Cezara. Astrologowie podali w wątpliwość wartość pereł jako szczęśliwych klejnotów. Każda perła rodziła się z bólu istoty żywej. Uzyskanie jej prowadzi do zagłady jej twórcy. Czyż klejnot taki uzyskany w bólu i śmierci może komuś przynieść szczęście? Rozpowszechnienie tej opinii było już tylko kwestią czasu. Wojna psychologiczna wydana perłom przez astrologów rzymskich trwa z małymi przerwami do dziś, a legendy i opowieści o przekleństwach i nieszczęściach związanych z posiadaniem czy noszeniem pereł są opowiadane i opisywane w starych i współczesnych książkach dość często.

A jaka jest prawda o pochodzeniu pereł? Narodziny każdej perły są zjawiskiem unikalnym, niezależnie od tego czy perła tworzy się w warunkach naturalnych, czy jest wyhodowana w warunkach sztucznych przez człowieka. Zjawisko to jest na tyle interesujące, że w zoologii poświęcono mu cały dział zwany konchologią – od greckich słów konchio – muszla i logos – słowo, nauka. Tradycyjnie zajmuje się on badaniami i systematycznym opracowywaniem muszli czyli konch mięczaków.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>