Agaty ceniono w różnych epokach

Inny zabytek agatowy, to piękna łyżka, zgodnie z tradycją własność królewny węgierskiej Kingi, małżonki Bolesława Wstydliwego, świątobliwej ksieni klarysek sądeckich.

W 1968 roku w Muzeum Narodowym w Krakowie urządzono wystawę kamieni półszlachetnych jako surowca rzemiosła artystycznego. Dopiero tam można było podziwiać całe bogactwo wyrobów z agatu. Najstarsze eksponaty były związane z dziejami Dwurzecza. Kupcy i wielmoże babilońscy pieczętowali się tłokami z wyrytymi scenami z walk mitycznych herosów ze zwierzętami. Staroperskie pieczęcie nosiły wizerunki świętych żuków – skarabeuszy, symboli wiecznego życia. Lubili sygnety z agatowymi oczkami szlachetni obywatele Rzymu, ceniący sobie szczególnie wszelkie oryginalne przedmioty – obfitowały w nie kramy kupców Wiecznego Miasta.

Agaty ceniono także i w innych epokach. Specjalną uwagę przyciągały pełne fantazji tabakierki agatowe, nie mówiąc już o naszyjnikach, wymyślnych broszkach, czy guzach do żupanów. Były tam też czarki agatowe, łyżki, oprawy do sztućców. Zapewne wiele tych przedmiotów powstało za granicą, chociaż w większości pochodzenie ich nie jest znane. Słynne warsztaty obróbki agatów były we Francji, Włoszech i Niemczech. Z pewnością jednak wiele z tych cacek agatowych wykonały ręce ówczesnych polskich specjalistów, tylko nazwiska ich po prostu nie są znane. Zapewne więc krajowego pochodzenia jest gemma z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki – także eksponowana na owej wystawie. Przypuszczalnie wykonał ją polski rzeźbiarz pracujący na dworze Stanisława Augusta – Jan Regulski.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>