Astronomowie Mezopotamii – kontynuacja

Najprawdopodobniej zaczęło się to od zwykłego wpatrywania w niebo – w czystym powietrzu Południa na ciemnym niebie rysowały się wyraźne zbiory stałych gwiazd, pojawiały się także inne ciała niebieskie, jak planety czy komety.

Ich pojawianie się zaczęto wiązać z przemiennymi porami roku i rytmem przyrody. Człowiek bacznie obserwował życie wokół siebie, bo gdy był myśliwym, musiał poznać obyczaje i drogi zwierząt po to, by polowanie uwieńczyć sukcesem. Gdy zaś rozpoczął życie osiadłe – jako rolnik i jako hodowca musiał także się zastanawiać nad przyczynami swych osiągnięć i niepowodzeń. Ziemie były tam żyzne. Wielki historyk grecki Herodot zanotował, iż rolnik Dwurzecza zbierał „dwóchsetkrot- ny” plon pszenicy, i to dwa razy w roku.

Owce i bydło rogate miały tę obfitość znakomitej paszy dzięki żyznej glebie i stałemu nasłonecznieniu. Pola ciągnęły się wzdłuż rzek, mając zapewnioną także niezbędną wilgoć. Nauczono się budować systemy nawadniające, korzystać z wylewów rzek, a nawet przewidywać je dzięki obserwacjom ciał niebieskich. Zapowiadały one zarówno przesilenie zimowe, jak zrównanie dnia z nocą, przypominały, że niebawem nastanie pora deszczów lub upałów.

Piękne były rozgwieżdżone noce nad przelewającymi się sennie wodami Eufratu i Tygrysu. Już sama tylko uroda tajemniczych mrugających do Ziemi ciał niebieskich mogła sugerować ich boskie pochodzenie oraz szczególną rolę. Nadawano im tedy imiona bóstw lub też wyjaśniano ich istnienie rolą tłumaczy woli istot boskich i demonów. I tak zaćmienie słońca lub zjawianie się komet pełniły funkcję zapowiadaczy zła lub klęsk. Taką właśnie rolę wyznaczyli im kapłani – mędrcy akadyjscy ponad cztery tysiące lat temu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>