Bursztynowe magie

Nie wiadomo, czy Agricola poddawał bursztyn suchej destylacji dla celów doświadczalnych, medycznych czy magicznych. Współczesny Agricoli Stefan Falimirz, dworzanin Jana Tarnowskiego, zestawił w swej księdze (wprawdzie bez tytułu, ale należącej do gatunku tzw. „Ogrodów zdrowia”) wiele wiadomości magiczno-medycznych pochodzących z podobnych średniowiecznych jeszcze podręcznych encyklopedii przyrod- niczo-lekarskich. Całość tego dzieła wydał w Krakowie zasłużony drukarz Florian Ungler w 1534 roku. Są tu m.in. rozdziały: O Ziołach i mocy ich, O Oleykach przyprawianiu, O Nauczę gwiazdeczney. Czytamy tam: „ Bursztyn jest żywicą z drzewa: jakoby drogi kamień. Bursztyn ma moc serce uweselić i kordijakę oddalić i duchy posilać”.

Bursztynowe magie są związane nie tylko ze średniowieczem czy renesansem. Są to przecież znacznie wcześniejsze pomysły, dotyczące zarówno pochodzenia bursztynu, wyrzucanego przez morze czy też poławianego w jego nurtach, jak też barwy, właściwości elektrycznych i setek legend, opowieści czy też urody „złota Północy”.

Bursztyn bywał wyrzucany na brzeg zwykle po burzach lub większych sztormach. Obok surowych bryłek bursztynu fale wynosiły obrobione dawne paciorki czy też wyszlifowane ręką ludzką drobne przedmioty – dawały one podstawę do opowieści o zatopionych grodach ludzkich czy może podmorskich pałacach boginek morza, strzaskanych gniewem surowych miejscowych bóstw. W wykopaliskach odnajdywano stare amulety, zarówno takie, które miały naturalne otwory, jak i te, które wywiercił człowiek na 1600- 1500 lat p.n.e. Wiele z tych amuletów ma kształt i ozdoby związane z kultem solarnym, co wskazuje, iż nie tylko Grecy czy Rzymianie uważali bursztyn za wizerunek Słońca. Słoneczne bóstwo bliskie było także ludom Północy. Pierwsze talizmany zrobiono z osobliwego kamienia, gdzieś w młodszej epoce kamiennej, a więc w okresie od 4000- 1700 lat p.n.e. Czar tego morskiego klejnotu polegał na jego niezwykłym blasku, wydzielaniu szczególniejszego aromatu przy pocieraniu lub podgrzewaniu, przyciąganiu drobnych źdźbeł. W reszcie bursztyn wydawał się zawsze cieplejszy od swego podłoża, mawiano niekiedy, że ma w sobie ciepło ludzkiego ciała zamiast chłodu kamienia czy morskiej topieli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>