Kategoria Edukacja

Teofrast

Drugi starożytny znawca kamieni, Teofrast, łączył agaty z rzeką Achates na Sycylii. Rzeka ta dziś nazywa się już inaczej, bo Drillo, ale przekonanie, że nazwa agatu pochodzi od owej rzeki, przetrwało. Wierzono też, że noszenie agatu zapobiegnie ukąszeniu węża. W obecnych czasach, ponieważ spotkania z wężami nie należą raczej do zdarzeń codziennych, współcześni znawcy tajemniczych właściwości kamieni zalecają noszenie agatów przeciw złym językom i fałszywym przyjaciołom. Cóż, magia klejnotów też musi się przystosowywać do realiów dnia codziennego. Podobno najskuteczniej działają agatowe kamyki, jeśli są własnoręcznie znalezione przez podopiecznych Bliźniąt i Panny, i to w ich rodzinnym kraju. Tych, którzy nie boją się trudów wycieczek z plecakiem i młotkiem i chcą zdobyć skuteczny kamień – agat, antidotum na nieuleczalną chorobę otoczenia – bezinteresowną zawiść, możemy ucieszyć wiadomością. Agaty są w Polsce! I to nie tylko te w sklepach „Jubilerskich” czy „Chinki”, przywiezione z dalekich, często zamorskich krajów, ale nasze, rodzime. Ale czymże jest w istocie sam agat? Jest to po prostu skrytokrystaliczna odmiana kwarcu z licznymi partiami zupełnie nieprzezroczystymi. A tych rodzajów agatów jest przecież mnóstwo. Są więc agaty mszyste, jakby ktoś zielony mech zamienił na kamień i w takim zaklęciu pozostawił na wieczność. Są też wstęgowe i kropkowane, oczkowe, ruinowe i forteczne. Każde większe muzeum mineralogiczne szczyci się niepowtarzalnymi okazami owych agatów.

czytaj dalej

Skarby lorety cz. II

Wreszcie w wielkiej monstrancji perłowej kapucyna o. Józefa, czerwień korali nadaje głębi barw matowym perłom i lśniącym diamentom barokowego cacka. W przedsionku skarbca lorety można obejrzeć portrety głównych fundatorek i ofiarodawczyń klejnotów na rzecz lorety – a więc Benignę Katarzynę Lobkowitz, Ludmiłę Ewę Kolowrath oraz Marię Małgorzatę Wallenstein-Czernin. Były to ich wota na rzecz nawrócenia husyckich heretyków Czech i Moraw na świętą wiarę katolicką. Trzy damy nie odznaczały się urodą, a jeśli można sądzić z ich malowanych fizjonomii, charaktery ich także nie należały do anielskich. Tak więc owe panie niezbyt zapewne szczęśliwe w stadłach małżeńskich szukały dróg do szczęśliwości wiecznej w pobożnych rozmyślaniach i fundacjach kościelnych. Nie przewidywały, biedactwa, że gdy Czechy odzyskają własne państwo – skarby lorety staną się własnością republiki.

czytaj dalej

Heliotrop

Warto też pomyśleć i o jaspisie, którego nazwa pochodzi ponoć z greki. Słowo, jatro” znaczy leczę. Jaspisy, prawie tak jak agaty, są bardzo zróżnicowane w zabarwieniu i wyglądzie. Wykorzystywano te ich walory, wykonując z nich różne rzeźby, okładziny ścienne, okładano jaspisami sekretarzyki i kominki, nie mówiąc już o licznych drobiazgach, jak przybory do pisania, popielnice, lampy, wazony. Noszony w pierścionku, bransolecie czy wisiorze miał strzec od chorób i być pomocny przy kąpaniu, gdyż zapobiegał utonięciu.

czytaj dalej

Rafy koralowe – kontynuacja

Przyrosty rafy koralowej badane na przestrzeni wieków mogą wyjaśnić czas trwania doby ziemskiej w różnych okresach historii naszej planety, co w efekcie pozwoliło przeprowadzić dowód niesłuszności teorii o rozszerzaniu się Ziemi i oddalaniu od niej Księżyca. Taki dowód przeprowadził uczony holenderski Van Dignelen. a podstawą był fakt, że korale rosną tylko w dzień, nie w nocy.

czytaj dalej

Sztuka barwienia kamieni – kontynuacja

Najczęściej agaty barwi się na czarno, żółto, brunatno, zielono i niebiesko. Żmudna to bardzo praca. W celu uzyskania agatu zabarwionego na czarno, trzeba poświęcić około miesiąca pracy nad nim. Wymaga on czyszczącej kąpieli w roztworze sody tub kwasu azotowego czy solnego, która usuwa wszystkie zanieczyszczenia. Potem czeka go kąpiel słodka, najlepiej w roztworze miodu lub cukru. Musi w niej przebywać do trzech tygodni przy stałym ogrzewaniu, ale nie gotowaniu. Ostatnia kąpiel, tym razem już krótka, w kwasie siarkowym na gorąco. Kwas ten rozkłada cukier, wytrącając węgiel, który właśnie barwi agat na czarno. Po tych kąpielach pozostają już tylko zabiegi upiększające. Po usunięciu pozostałości kwasu przez ogrzewanie agatu, szlifuje się go i poleruje. Jeśli trzeba jeszcze poprawić mu urodę, kąpie się go w oleju, co znakomicie poprawia jego połysk.

czytaj dalej

Łączenie korali z innymi materiałami

Na wierzchu natomiast noszono koralowe naszyjniki, bransolety, zapinki, kolczyki, pierścienie z koralowymi oczkami, łańcuchy wysadzane rzeźbionymi koralami, jako iż rzeźbiono w nich kamee. Sztukę tę rozwinięto szczególnie w południowej Italii. Turyści odwiedzający Włochy kupowali te maleńkie arcydzieła i przywozili do swych krajów. W ciemnoczerwonych i bladoróżowych koralach rzeźbiono zazwyczaj gałązki, kwiaty i małe ptaszki. Gałązki koralu lub pręciki służyły do wytwarzania diademów, szczególnie chętnie noszonych do strojów dworskich czy balowych kreacji.

czytaj dalej

Historia sztucznych pereł

Mimo, że historia sztucznych pereł jest niesłychanie interesująca, to nie zastąpiły one w pełni pereł powstających w warunkach naturalnych, chociaż obecnie aż 30% pereł znajdujących się w handlu, to perły wyhodowane przez człowieka. Zwane są perłami sztucznymi. Pod koniec XIX wieku w Japonii rozwinęła się na szeroką skalę produkcja takich pereł. Sposób otrzymywania powłoki perłowej był jednak znany od dawien dawna, gdyż już w XVIII wieku Chińczycy stwierdzili, że bardzo małe przedmioty wprowadzone do wnętrza słodkowodnego małża pokrywały się po pewnym czasie masą perłową. Najczęściej wykorzystywano to zjawisko do uzyskania posążków perłowego Buddy.

czytaj dalej

Charakterystyczna cecha topazów

Według innych, jak podaje ten sam nieoceniony Pliniusz, „…na Morzu Czerwonym, w odległości trzystu stadianów od lądu, znajduje się wyspa o nazwie Topasos. Wyspa ta bywa często okryta mgłą, tak że marynarze zmuszeni są do jej poszukiwań. I z tego względu wyspa uzyskała nazwę „topazin”, co w języku troglodytów oznacza „poszukiwać”.

czytaj dalej

Wyroby z bursztynu

Wyroby z bursztynu z epoki neolitu odnajdywano później na terenach naturalnego występowania jego złóż. Odkrywano więc skarby bursztynowe w Suchaczu, Tolkmicku i Stegnie. Stąd nazywamy ten obszar Bursztynowym Wybrzeżem, a jedna z miejscowości wczasowych nosi nazwę Jantaru.

czytaj dalej

Mistyka bursztynowa cz. II

Opustoszały mury Malborka – brakuje tam dziś eksponatów, mogących ukazać ucisk mieszkańców ziem nadwiślańskich przez teu- tońskich rycerzy z krzyżami na płaszczach. Pokazano tam wyroby bursztynników gdańskich i królewieckich, korale pięknych Kurpianek, kabinety i szkatuły, puzderka i różańce, poza tym także najstarsze przęśliki bursztynowe, talizmany, ale i współczesną artystyczną biżuterię bursztynową, stanowiącą prawdziwe dzieła sztuki. Prawdziwi znawcy jantaru kupują ją nie tylko dla kobiet, lecz po to, by dołączyć piękne wyroby do swych kolekcji.

czytaj dalej

Człowiek zamierzchłej przeszłości

Gwiazdy patrzą na nas ocami w gwiazdy spoglądam i myślę z lękiem…” ta popularna piosenka z polskiego starego filmu jest jednym z tysięcy utworów, zwracających się ku niebiańskim firmamentom. Zawsze wpatrywali się w niebo zarówno zakochani, jak i poeci, czciciele bóstw symbolizowanych przez poszczególne planety lub gwiazdy oraz badacze torów gwiezdnych dróg. Od początków cywilizacji ludzkiej wpatrywali się w1 niebo – w gwiazdach i planetach szukali odpowiedzi na temat swoich losów prywatnych oraz wspólnot do których należeli: rodziny, plemiona czy królestwa. Jednym wystarczały uroki nocy pełnej gwiazd i łagodnego światła księżyca, inni próbowali odnaleźć na niebie wizerunki bóstw czy herosów, a nawet całych historii znanych z mitów. Szczególne jednak znaczenie miał dla wszystkich wróżb pas, po którym – jak wówczas sądzono – biegnie słońce.

czytaj dalej

Wskazówki kosmonautów radzieckich

Trudno więc bez pewnych oporów, wynikających z umiłowania baśniowych stworów i bóstw starożytnych, zaglądać do współczesnych ksiąg astronomicznych. Poeci i bajarze porównywali rozgwieżdżone niebo do wnętrza szkatułki z klejnotami, wyścielonej ciemnym aksamitem. W pionierskim obozie na Krymie Arteku wśród innych atrakcji dla młodzieży można obejrzeć znakomicie zorganizowane muzeum podboju kosmosu, gdzie ciekawi mogą sprawdzić swe predyspozycje na przyrządach treningowych, używanych przez prawdziwych kosmonautów podczas szkolenia. Największe wrażenie wywiera jednak makieta kosmosu, wśród którego błądzą kosmonauci w swych srebrnych skafandrach. Na czarnym niebie lśnią wielobarwne gwiazdy różnej wielkości, rzeczywiście podobne do rozsypanych bezcennych kamieni w czeluściach gigantycznej szkatuły, wyścielonej aksamitem.

czytaj dalej