Czym jest bursztyn? cz. II

Powróćmy jednak do bursztynu. Między bajki trzeba włożyć opowieść, że można mieć bursztyn płynny lub plastyczny – jak miękka guma, czy też może świeża, nie zastygła jeszcze żywica. Pierwotnemu przeobrażaniu płynnej żywicy w bursztyn towarzyszyły bardzo złożone procesy – jak parowanie, utlenianie czy fermentacja. W dalszym ciągu zresztą, mimo badań, nie odkryto przyczyn obfitego żywicowania drzew – nieistniejącej już dziś szczególnej sosny, daktylowej palmy, drzew oliwnych i sandałowych, kamforowych i cynamonowych. Lasy drzew żywicodajnych porastały stały ląd. Klimat panował tu wówczas tropikalny, stąd możliwa była – poza wymarłą sosną – wegetacja gatunków, które obecnie występują wyłącznie w ciepłych krajach. Okazy tych pięknych drzew uległy potem zagładzie w epoce lodowcowej.

Uczonym nie udało się odkryć przyczyny tak obfitego żywicowania drzew tropikalnych. Jedna z hipotez głosi, że drzewa te być może chorowały. Rozpoznano ich gatunki, korzystając z inkluzji liści czy igieł w bryłach bursztynu. Można także zobaczyć uwięzione na całą wieczność muszki, mrówki czy maleńkie rybki, bądź też inne żyjątka morskie – jak glony, promienice.

Kolory bursztynu mogą zależeć nie tylko od rodzaju drzew, a więc także żywicy, czasu jej stygnięcia itd. Drobne żyjątka morskie w bryłkach bursztynu wskazują i na taką możliwość, iż strumienie żywicy spływały wprost do wody, porywając przy okazji drobne żyjątka. Płynna żywica szybko zasklepiała się nad żywymi organizmami. Nawet przedhistoryczne koralowce zachowane w bursztynie mają rozwarte czułki, choć narządy te są tak kruche, że łamią się przy najlżejszym nawet dotknięciu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>