Epoka barokowa kochała się w wielobarwnej biżuterii

Malarze włoscy chętnie utrwalali wręcz magiczne sceny łowienia pereł i korali. W Galerii Malarstwa we Lwowie znajduje się szesnasto- wieczny obraz Jacopo Zucchi – nagie piękności strojne w perły i korale zasiadają na skałach w oczekiwaniu na zdobycze z głębin morza, jakie przywiozą poławiacze. Najbardziej niecierpliwa dama z odpowiednimi siatkami wchodzi w głębiny. Czarnoskóry Amor gotuje się do wypuszczenia swej strzały z łuku, co raczej sugerowałoby miłosną sielankę niż rzeczywisty połów. Obraz ten pochodzi z dawnych zbiorów książąt Lubomirskich zapewme też miłośników korali.

Epoka barokowa kochała się w wielobarwnej biżuterii oraz przedmiotach bogato zdobionych. Korale obok turkusów’ stały się elementem dekoracyjnym buław hetmańskich oraz pięknej, cennej broni, używanej raczej do paradnych niż wojennych okazji. Gałązek koralowych używano do sporządzania trzonków do wytwornych sztućców. Komponowano także świeczniki, cenne puchary, puzderka, łącząc przemyślnie różne elementy, jak róg, muszle, metale, gałązki koralowe etc. Powstawały w ten sposób prawdziwe dzieła sztuki, ale i zwykłe obrzydliwości, szczególnie w dziedzinie dewocyjnej, jako że niektórzy rzemieślnicy używali korali do przedstawienia w sposób naturalistyczny na figurkach męczenników i Chrystusa kropli krwi.

Zaczęto także zbierać różne osobliwości przyrodnicze, nadając im niekiedy wręcz magiczno-pobożny charakter. Bardzo została rozbudowana także symbolika malarska, czemu sprzyjał szczególnie okres kontrreformacji i wojen religijnych. Dziś historycy sztuki próbują odczytać to, co kryje się pod wyobrażeniem niderlandzkich czy flamandzkich martwych natur, z reguły dochodząc do wniosków, iż są one zwykle skomplikowanym symbolem sytuacji erotycznych.

Implikacje skarbów wód traktowanych astrologicznie jako chór ziemski klejnotów

W owych martwych naturach często odgrywają pierwszoplanową rolę morskie ryby, raki, muszle oraz elementy krzaków korali. Jak wiemy, perły, korale oraz bursztyn od niepamiętnych czasów były używane w magii miłosnej, jako środek medyczny na bezpłodność, impotencję etc. Miały także zabezpieczać przed niewiernością partnera.

Niezmiernie trudno nam po wiekach tłumaczyć wszelkie implikacje skarbów wód traktowanych astrologicznie jako chór ziemski klejnotów, a więc najbliższy mieszkańcom Ziemi, łączenie cierpienia perłopława, muchy tkwiącej w bursztynie czy łamanych gałązkach „rośliny” drzewa koralu. Nie trzeba dodawać, iż część tej magii stała się także istotna dla barokowych kultur religijnych, jako że chętnie zdobiono koralami paramenty kościelne.

…Wysoko ponad Pragę niesie się dźwięk dzwonów lorety. Lo- reta – to zespól zabudowań, kryjących w sobie kopię domku Matki Boskiej, który według legendy aniołowie przenieśli z Nazaretu do Loreto w Italii. W czasach kontrreformacji zbudowano w Czechach i na Morawach aż 42 takich loret. Loretę praską budowano ponad sto lat, bo od 1626 do 1749 roku. Pieniądze na budowę świątyni dała Benigna Katarzyna z Lobkowic. Czas budowy przypadł na czarny okres historii Czech, związany z klęską powstania antyhabsburskiego. Podczas owego powstania lud plądrował klasztory, w tym także ów przepięknie położony na Strachovie w Pradze. Przypomniano sobie stare tradycje husyckie, a zwłaszcza niezwyciężonej armii pod wodzą hetmana Żiżki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>