Gdańscy snycerze w bursztynie

Przybory kosmetyczne modniś magnackich czy królewskich często robiono z bursztynu, ponieważ gotowalnia damy baroku czy rokoka nie była bynajmniej miejscem zamkniętym. Przy oficjalnym lever obecne były liczne grona dworaków, przyjaciół, czy nawet aktualnych i byłych kochanków pięknej pani. Tak więc stały tu lustra w ramach z bursztynu, jantarowe rzeźbione puzderka, puszki, futerały, buteleczki na pachnidła, szkatuły na biżuterię.

Znów bursztyn wypełnił swą magią czarowania miłosnego, kryjąc muszki, puder, wonności. Piękno jantarowych drobiazgów wprowadzało miły nastrój, w którym powstawały miłosne fluidy.

Gdańscy snycerze w bursztynie znani byli szeroko nie tylko w Polsce i na zachodzie Europy, zamawiano u nich różne przedmioty na prezenty oficjalnych delegacji do sułtana tureckiego. Muzułmanie cenili sobie bursztynowe ustniki do wschodnich fajek – podobno taki ustnik likwiduje znaczną część szkodliwych substancji powstających przy paleniu.

Polscy konserwatorzy bursztynowych cacek sprzed 300 lat miewają dziś spore kłopoty przy ich rekonstrukcji, zwłaszcza tam, gdzie płytki bursztynowe były użyte na podkładzie z papieru. Płytkami bursztynowymi zdobiono konstrukcje drewniane kabinetów – niestety różnorodne materiały niejednakowo reagują na zmianę temperatury, wilgotność. Papier, który miał pierwotnie umacniać konstrukcję – stał się przyczyną zniszczenia wielu bursztynowych skarbów, stanowił bowiem wraz z klejem pożywkę dla grzybów, które z kolei atakowały drewno z konstrukcji szkatuł i kabinetów. Płytki bursztynowe ulegały zmatowieniu pod wpływem utleniania. Każde dotknięcie może zmienić je w pył, doprowadzając do kompletnego unicestwienia. Polscy konserwatorzy zaczęli jednak rekonstruować, i tak zdawałoby się niemożliwe do odnowienia zabytki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>