Zagadka barwy pereł tkwi w ich budowie

Stopień przezroczystości masy perłowej w zewnętrznej warstewce i zabarwienie leżącej pod nią warstewki substancji organicznej decyduje o barwie perły. Aragonit w perle jest bezbarwny lub biały, a substancja organiczna zwana konchioliną jest żółtawa, w grubszych warstewkach jest szarobrązowa, nawet czarna. Na barwę pereł mają też duży wpływ domieszki różnych pierwiastków chemicznych w wodzie, w której żyją perłopławy. Doświadczeni znawcy pereł po zabarwieniu mogą określić, skąd dana perła pochodzi. Te z Zatoki Perskiej bywają kremowe, białoróżowe perły pochodzą z Cejlonu. U wybrzeży Australii występują perły srebrzy- stobiałe, czerwonawo brązowe i czarne rodzą się w Zatoce Meksykańskiej. Różowe perły to perły indyjskie, zielonawe są z Japonii. Bywają też perły niebieskie lub szaroniebieskie. Zawdzięczają swą barwę odkładaniu się konchioliny do wnętrza perły. Jeśli konchioliną tworzy rozsiane skupienia pod wierzchnią warstewką masy perłowej to w tych miejscach nadaje perle zielonawe zabarwienie określane jako „oliwna plamistość”. Uważana jest ona za poważną skazę na urodzie takiej perły.

czytaj dalej

Historia mistrzów rzemiosła bursztyniarskiego

Historia mistrzów rzemiosła bursztyniarskiego – choć nie tylko z Gdańska – mogłaby się doczekać osobnej księgi. Amatorem – artystą złotnikiem był król Zygmunt III, zdradzający różnego rodzaju talenty artystyczne – śpiewał prześlicznie, parał się alchemią. Do kościołów robił kruszcowe kielichy, a puchar z bursztynu – kulawkę, ponoć on także wytoczył.

czytaj dalej

Trygon wody

Rak, Skorpion i Ryby mieszczą się w trygonie wodnym. Patronem triady wody jest uczony Taies z Miletu, który twierdził: „wszystko jest z wody, w wody powstało i z wody się składa”. Być może, że wpływy na te mniemania Talesa wywodziły się wprost z mitów greckich, według których bogowie Okeanos i Tetyda byli w ogóle rodzicami wszystkiego, co powstało. Nie wszyscy jednak byli zdania Taiesa o pierwotności wody. Niektórzy uważali wodę za „żywioł trzeci”. Pierwszym była ziemia, a drugim powietrze.

czytaj dalej

Władza zmienia ludzi

Ale urodziwa boginka nie chciała za męża groźnego, ponurego, a przy tym starego, brodatego niech luja. Mimo iż Nereus wyraził zgodę na ślub – Amfitryta uciekła przed nim aż na koniec świata. Wówczas wierny sługa boga mórz – mądry delfin popłynął z poselstwem do płochliwej panienki. Opowiadał godzinami o przepychu podwodnych pałaców Posejdona, o niezliczonych bogactwach, jakie staną się jej własnością, wreszcie o tym, że stanie się prawdziwą władczynią u boku swego małżonka. Chytry poseł wiedział, że piękną kobietę skusi wizja nieprzebranych bogactw – wizje klejnotów, które odtąd staną się jej własnością. Piękna boginka widziała już owe stosy bursztynów, bicze pereł i korali, które będzie mogła przypinać, nosić czy stroić nimi swe komnaty. Amfitryta przemogła swą obawę przed gniewnym bogiem trzęsień ziemi i morskich nawałnic. Wyraziła zgodę na małżeństwo. Odtąd codziennie w złocistym rydwanie, zaprzężonym w konie morskie z koralowych stajni podwodnych, obok swego małżonka wyruszała na codzienną przejażdżkę po wodnych bezmiarach. Królewskiej parze towarzyszyły śliczne boginki Nereidy i Okeanidy, pląsały wokół rydwanu wieloryby, foki, delfiny.

czytaj dalej

Narodziny perły

Carówny i córki bojarskie, mieszczki, a nawet piękności wiejskie nosiły rzeczne i jeziorne perły, a rusałki wychylały się z fal, żądając zwrotu swej własności. Niekiedy rozgniewane panny wodne przewracały paradne lodzie ze strojnisiami, by odzyskać perły.

czytaj dalej

Właściwości perły w zamierzchłych czasach

Nie należy zapominać, że w dawnych czasach ceniono perły nie tylko z powodów astrologicznych. Używano ich też jako znakomitego lekarstwa na wiele chorób. Już Arystoteles wspomina, że leczono perłami trąd, febrę, dolegliwości serca i nawet czarną ospę. Na Jawie podobno do dziś znachorzy malajscy leczą perłami, zmiażdżonymi na pył, najgroźniejsze choroby, nie wyłączając otruć. Stare księgi medyczne podają, że pył perłowy wypijany ze świeżym mlekiem powoduje zachowanie czystości i siły głosu do późnej starości. Jest więc magicznym lekarstwem śpiewaków, gdyż pozwala na zachowanie sławy i popularności tym, którzy ów sekret znają i oczywiście mają możliwości zdobywania pereł na śniadanie.

czytaj dalej

Perły od niepamiętnych czasów uważano za niezwykły twór przyrody

Zhajdowano je nie tylko w morzach tropiku, ale i w chłodnych północnych rzekach, strumieniach i jeziorach na obu półkulach. Już w starożytności chwalono perły za ich niezwykłą urodę, zagadkowy blask, obłe, najczęściej okrągłe, rzadziej – gruszkowate kształty. Ceniono je na równi z najdroższymi klejnotami, często nawet wyżej niż drogocenne brylanty.

czytaj dalej

Planety opiekują się ludźmi w różnym wieku

Księżycowi podporządkowane są dzieci do lat 4 dzieciństwo między 5 a 14 rokiem życia upływa nam pod znakiem Merkurego. Wenus kieruje naszymi krokami, gdy mamy 15 lat i nim ukończymy 25 lat, bo wówczas przechodzimy pod opiekę Słońca na okres wczesnej dojrzałości, do ukończenia 41 lat. Mars obejmuje nad nami panowanie w okresie między 42 a 56 rokiem życia. Gdy kończymy lat 57 na najbliższe 11 lat przechodzimy pod wpływy Jowisza, a później starość od 69 lat upływa nam pod znakiem Saturna.

czytaj dalej

Teofrast

Drugi starożytny znawca kamieni, Teofrast, łączył agaty z rzeką Achates na Sycylii. Rzeka ta dziś nazywa się już inaczej, bo Drillo, ale przekonanie, że nazwa agatu pochodzi od owej rzeki, przetrwało. Wierzono też, że noszenie agatu zapobiegnie ukąszeniu węża. W obecnych czasach, ponieważ spotkania z wężami nie należą raczej do zdarzeń codziennych, współcześni znawcy tajemniczych właściwości kamieni zalecają noszenie agatów przeciw złym językom i fałszywym przyjaciołom. Cóż, magia klejnotów też musi się przystosowywać do realiów dnia codziennego. Podobno najskuteczniej działają agatowe kamyki, jeśli są własnoręcznie znalezione przez podopiecznych Bliźniąt i Panny, i to w ich rodzinnym kraju. Tych, którzy nie boją się trudów wycieczek z plecakiem i młotkiem i chcą zdobyć skuteczny kamień – agat, antidotum na nieuleczalną chorobę otoczenia – bezinteresowną zawiść, możemy ucieszyć wiadomością. Agaty są w Polsce! I to nie tylko te w sklepach „Jubilerskich” czy „Chinki”, przywiezione z dalekich, często zamorskich krajów, ale nasze, rodzime. Ale czymże jest w istocie sam agat? Jest to po prostu skrytokrystaliczna odmiana kwarcu z licznymi partiami zupełnie nieprzezroczystymi. A tych rodzajów agatów jest przecież mnóstwo. Są więc agaty mszyste, jakby ktoś zielony mech zamienił na kamień i w takim zaklęciu pozostawił na wieczność. Są też wstęgowe i kropkowane, oczkowe, ruinowe i forteczne. Każde większe muzeum mineralogiczne szczyci się niepowtarzalnymi okazami owych agatów.

czytaj dalej

Skarby lorety cz. II

Wreszcie w wielkiej monstrancji perłowej kapucyna o. Józefa, czerwień korali nadaje głębi barw matowym perłom i lśniącym diamentom barokowego cacka. W przedsionku skarbca lorety można obejrzeć portrety głównych fundatorek i ofiarodawczyń klejnotów na rzecz lorety – a więc Benignę Katarzynę Lobkowitz, Ludmiłę Ewę Kolowrath oraz Marię Małgorzatę Wallenstein-Czernin. Były to ich wota na rzecz nawrócenia husyckich heretyków Czech i Moraw na świętą wiarę katolicką. Trzy damy nie odznaczały się urodą, a jeśli można sądzić z ich malowanych fizjonomii, charaktery ich także nie należały do anielskich. Tak więc owe panie niezbyt zapewne szczęśliwe w stadłach małżeńskich szukały dróg do szczęśliwości wiecznej w pobożnych rozmyślaniach i fundacjach kościelnych. Nie przewidywały, biedactwa, że gdy Czechy odzyskają własne państwo – skarby lorety staną się własnością republiki.

czytaj dalej

Heliotrop

Warto też pomyśleć i o jaspisie, którego nazwa pochodzi ponoć z greki. Słowo, jatro” znaczy leczę. Jaspisy, prawie tak jak agaty, są bardzo zróżnicowane w zabarwieniu i wyglądzie. Wykorzystywano te ich walory, wykonując z nich różne rzeźby, okładziny ścienne, okładano jaspisami sekretarzyki i kominki, nie mówiąc już o licznych drobiazgach, jak przybory do pisania, popielnice, lampy, wazony. Noszony w pierścionku, bransolecie czy wisiorze miał strzec od chorób i być pomocny przy kąpaniu, gdyż zapobiegał utonięciu.

czytaj dalej

Rafy koralowe – kontynuacja

Przyrosty rafy koralowej badane na przestrzeni wieków mogą wyjaśnić czas trwania doby ziemskiej w różnych okresach historii naszej planety, co w efekcie pozwoliło przeprowadzić dowód niesłuszności teorii o rozszerzaniu się Ziemi i oddalaniu od niej Księżyca. Taki dowód przeprowadził uczony holenderski Van Dignelen. a podstawą był fakt, że korale rosną tylko w dzień, nie w nocy.

czytaj dalej