Perła „Gwiazda Zachodu”

Jedną ze wspaniałych i rzadkich czarnych pereł wydobył z wód Zatoki Meksykańskiej – Indianin o nazwisku Hilles. Nazwano ją „Królową Azteków”. Jak głosi legenda, Indianin sprzedał piękną perłę za tak ogromną sumę, że mógł już nie pracować do końca życia. Ale opanowały go marzenia znalezienia drugiej perły – pary do pierwszej, dla której już nawet obmyśli! nazwę – „Król Montezuma”. Pracował bez wytchnienia, niestety nadaremnie, aż pewnego dnia pogrążył się w wodę, żeby już nigdy więcej nie wypłynąć.

Inną słynną perłę o nazwie „Gwiazda Zachodu” znaleziono przy brzegach Australii w 1917 roku. Wielkość jej można było porównać do jaja wróbla (masa 200 granów). Na owe czasy wartość jej oceniano na 14 tysięcy funtów, co i dziś nie jest najmniejszą kwotą.

Duże perły są ozdobą różnych muzeów i skarbców na całym świecie. I tak w Anglii przechowywany jest klejnot o nazwie „Perła Nadziei”, kształcie spadającej kropli wody i masie 2424 grany. Dwie inne perły znacznej wielkości, bo 1800 i 320 granów są eksponowane w Londynie, pierwsza w Geologicznym, a druga w Brytyjskim Muzeum Narodowym.

W skarbcu koronnym Francji w 1781 roku znajdowały się perły wartości przeszło miliona ówczesnych franków. Wśród nich wymieniano perłę w formie gruszki o masie 228 granów ocenianą na 300 tysięcy franków oraz perłę o nazwie „Regent” – pierwszej wody i niespotykanego blasku, wielkości gołębiego jaja, o masie 345 granów.

Aż czterysta pereł najczystszej wody o masie nie mniejszej niż 320 granów każda miała w swoich skarbach cesarzowa Eugenia, żona Napoleona III.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>