Poszukiwanie kamieni szlachetnych

Przekazy donoszą, że inny Wenecjanin, imieniem Jeremias Vin- centius, też znalazł ogromne skarby w Karkonoszach. Zebrał taką masę kamieni szlachetnych, że po powrocie do rodzinnego kraju był bardzo bogatym człowiekiem i mógł wybudować piękny pałac. Podobno na odrzwiach tego pałacu dał napis w języku łacińskim: „Montes Kar- konosch Fecerunt Nos Dominos” – co można przetłumaczyć: „Góry Karkonosze uczyniły z nas panów”.

Od drugiej połowy XVI wieku sprawy poszukiwań górniczych w Sudetach zaczynają się powoli porządkować. Od tego czasu wszyscy, którzy chcą poszukiwać kamieni szlachetnych i innych kopalin muszą uzyskać na to zgodę w formie przywileju cesarskiego lub pańskiego.

I tak znany jest dokument cesarza Rudolfa III, którego mocą dwóch niemieckich poszukiwaczy skarbów ma prawo „Góry wszystkie – zwłaszcza Karkonosze – za perłami i drogimi kamieniami przeszukać, bez żadnych przeszkód ze strony panów tych włości”, co zostało potwierdzone 19.11.1601 r.

Poszukiwaniem kamieni szlachetnych interesowało się też mieszczaństwo wrocławskie, praskie i magdeburskie, a kler też nie pozostawał w tej sprawie obojętny. W 1601 roku proboszcz z Tynu koło Rovenska – Tadeusz Budek – uzyskuje pozwolenie na szukanie w Karkonoszach drogich kamieni i kruszców. Jest też władny, aby nieupoważnionych do poszukiwań i bez pozwolenia króla czeskiego zbierających owe kamienie, więzić bez pardonu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>