Statut bractwa bursztynników

Nic więc dziwnego, iż po bitwie grunwaldzkiej pojechali burmistrzowie Gdańska pod mury Malborka składać hołd zwycięskiemu Władysławowi Jagielle – liczyli, iż pod rządami polskimi Gdańsk odzyska swe dawne bogactwo i znaczenie. Delegatom Gdańska do Jagiełły przyszło niebawem zapłacić za swą misję cenę najwyższą. Trzech sławetnych gdańszczan zostało zwabionych do siedziby komtura – po kilku dniach trupy ich wydano rozpaczającym rodzinom. Pochowano ich w kościele Mariackim w kaplicy św. Jadwigi.

Kilkadziesiąt lat później, w 1477 roku, rada miejska Gdańska zatwierdziła statut bractwa bursztynników. Król Kazimierz Jagiellończyk dal bowiem miastu wiele cennych swobód oraz praw zarządzania wybrzeżem morskim. Włości miejskie poszerzyły się o Półwysep Helski, gdzie znajdowano wówczas wiele bursztynu. Cech gdańskich rzemieślników powstały w 1480 roku ograniczał celowo liczbę mistrzów oraz tępił „partaczy”. W roku 1526 cech ów liczył 46 mistrzów, ale po 23 latach rada miejska ograniczyła liczbę warsztatów do 40. Obawiano się bowiem o surowiec do przerobu. Najbogatszy w bursztyn Półwysep Sambijski podlegał władzy ks. Albrechta Pruskiego – tego samego, który składał hołd na krakowskim rynku przed polskim królem. Przyboczny lekarz ks. Albrechta – Andrzej Aurifaber napisał nawet dzieło o bursztynie. Nosiło ono łaciński tytuł Succini historia i utrwaliło opowieść o hurtowniku bursztynu z Gdańska, który odbierał od ks. A. Hohenzollerna cały zbiór tamtejszego królewieckiego bursztynu. Wysyłał on zakupiony bursztyn w świat – do Antwerpii, skąd z zyskiem wędrował do Italii, Francji, Hiszpanii, Turcji oraz krajów pogańskich. Sławetny Paweł Jeske z Gdańska miał znakomite kwalifikacje jako ekspert bursztynu. On i jego rodzina sortowali zakupiony surowiec, część zostawiając do obróbki gdańszczanom.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>