Świat rusałek, utopców, zjaw, widm

Czasami sprzedają w „Desie” stare góralskie korale albo i inne, zdobione nimi ozdoby – tyle, że dziś kosztują majątek. Poniektórzy „turyści” przywozili z Ukrainy słynne korale kozackie, ale niebawem szczęśliwych przemytników pono nawiedzały złe sny. Poszła plotka, że owe w srebro okute korale pochodzą z kradzieży cmentarnych i że obrabowane nieboszczki upominają się o swą własność, dławiąc niczym zmory nowych posiadaczy.

W zbiorach krakowskiego Muzeum Narodowego znajduje się obraz Witolda Pruszkowskiego, zatytułowany „Rusałki”. Przedstawia on dwie hoże dziewczyny ukryte w trzcinach, odświętnie przybrane w kolorowe stroje, wianki na głowach oraz sznury korali odcinające się od białych koszul. Wyglądałyby owe ponętne mołodycie zupełnie niezgroźnie, gdyby… nie ręka topielca wystająca z wody u stóp ślicznotek. Zwabiły go w odmęty wód.

Świat rusałek, utopców, zjaw, widm oraz innych widziadeł zastygł na obrazach nie tylko owego ucznia z pracowni Jana Matejki, zmarłego w roku 1877. Jego młodsi koledzy także malowali podobne sceny, które aż po dzień dzisiejszy narzucają się wyobraźni nawet pozbawionych fantazji poetyckiej, nader trzeźwych turystów – handlarzy.

To chyba również jedna z tajemnic korali – klejnotu nader skomplikowanego, bo łączącego w sobie elementy wody i ziemi, skamieniałego „krzewu” rozrastającego się w niezwykle zwolnionym tempie. We wzrost koralowych gałązek człowiek musi uwierzyć uczonym, bo sam nie jest w stanie tego zobaczyć. Kiedyś człowiek nie mógł sobie wyobrazić w sposób racjonalny możliwości leczenia chorych, pobladłych korali. Oddawał więc wyblakłe korale, czyli „chore” albo nawet wręcz „umarłe”, specjalistom – uzdrawiaczom kamieni. Oni oczywiście nie pokazywali postronnym procesu leczenia, ale opowiadali, iż korale tęsknią za morzem, za dawnym posiadaczem lub będąc w posiadaniu złego człowieka – nie chcą mu służyć i umierają na znak protestu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>