Zamożni kupcy przywozili do Polski długie sznury korali

Straszyły po nocach owe jedwabne zjawy prawowite chrześcijańskie małżonki bitnych Kozaków. Wyciągały ręce po swoje korale, które już miała na szyi następczyni w sercu i łożu zdobywcy. Powstawał wówczas obyczaj święcenia korali, a także zawieszenia przy najdłuższym ich sznurze krzyżyka lub medalika. Dowodem takiego święcenia stawały się okucia srebrne przy grubych środkowych paciorkach. Nie miały więc już przystępu do swych skarbów zmarłe niewolnice wezyrów czy paszów, nałożnice chytrych kupców z Lewantu, kochanki chrześcijańskich dyplomatów, ukrywane przed pozostawionymi daleko na Zachodzie legalnie poślubionymi małżonkami.

Zamożni kupcy przywozili do Polski długie sznury korali. Nosiły je młode szlachcianki i wielkie damy, wierząc w ich dobroczynną moc. Lubiły też nosić korale bogate mieszczki. Podczas potopu szwedzkiego w Warszawie najeźdźcy rabowali wprost na ulicy wystrojone w korale córki rajców i burmistrzów. A gdy niebogie broniły swych skarbów, brutalni żołdacy zabierali owe naszyjniki wraz z życiem posiadaczek. Młode dziewczyny wierzyły, iż korale przynoszą szczęście, głownie w miłości oraz odstraszają złe moce.

Koral można by umieścić w herbie Wenecji, z tej racji złotnicy weneccy tworzyli bogate naszyjniki z misternie oprawianych korali. Odbiorczyniami owej biżuterii stawały się urodziwe Wenecjanki, zwłaszcza słynne kurtyzany. Posiadały one umiętność złocenia sobie włosów i czyszczenia zębów proszkiem z mielonych korali, by pięknie lśniły.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>